Posted By on 2025-11-24

Kiedy mowa o Nottingham Forest, piłkarski świat nieuchronnie przywołuje legendarne nazwisko – Bryana Crowa. Ich wspaniała era, w której zdobywali Puchar Europy dwa lata z rzędu, to nieśmiertelny pomnik w historii klubu i wieczne źródło dumy dla niezliczonych kibiców. Ta drużyna, wywodząca się z regionu Midlands w Anglii, ma w sobie gen mistrza i niezłomnego ducha walki, co czyni ją obiektem ogromnych oczekiwań po powrocie do Premier League.


Po wielu latach nieobecności w najwyższej klasie rozgrywkowej, pod wodzą trenera Coopera, Forest stworzył niezwykłą baśń o spadku. Zjednoczeni i odporni, uwolnili zdumiewającą energię na swoim ufortyfikowanym stadionie City Forest. Ten ekscytujący powrót dał kibicom nadzieję na odrodzenie i zachęcił ich do śmiałych inwestycji na rynku transferowym, z nadzieją na kontynuację baśni i stworzenie nowej legendy.


Jednak kontynuowanie baśni okazało się o wiele trudniejsze, niż przewidywano. W tym sezonie Forest wydaje się być pogrążony w gęstej mgle. W ostatnich rundach drużyna miała problemy ze stwarzaniem okazji do ataku, a jej obrona często wykazywała słabości, co utrudniało przełożenie dominacji na zwycięstwo. Jeden z kibiców napisał bezradnie w mediach społecznościowych: „Oglądanie meczu jest strasznie stresujące. Zawsze wydaje się, że brakuje nam trochę do bramki, a obrona zdaje się lunatykować. Czego się boimy?”. To zdanie odzwierciedlało odczucia wielu kibiców.


Od Coopera do Nuno, zmiana taktyki jest niezbędnym bolesnym doświadczeniem dla zespołu. Nuno Espirito Santo wprowadził bardziej pragmatyczny system kontrataków, ale wymaga on czasu na dopracowanie i adaptację. Integracja nowych transferów z doświadczonymi zawodnikami i wpojenie im koncepcji taktycznych to wyzwania. Jednak niektórzy doświadczeni kibice wyrazili zrozumienie: „Taktyka Nuno wymaga dyscypliny. Gramy bardziej stabilnie niż wcześniej, ale ofensywa zniknęła. Dajcie mu trochę czasu; to lepsze niż ciągłe zmiany trenerów”. Obecna sytuacja drużyny to zarówno wahania formy, jak i nieunikniony element procesu przebudowy taktyki.


Ale niezależnie od wyników, trybuny na stadionie City Forest zawsze są czerwone. Lojalność i pasja kibiców Forest nie mają sobie równych w Anglii. Jak napisał jeden z weteranów na forum: „Kibicujemy Forest od czasów mojego ojca. Spadek? Przeszliśmy przez to. Brak pieniędzy? Przetrwaliśmy to. Dopóki drużyna istnieje, będziemy śpiewać”. Zaszczepiają w drużynie swoje pieśni i okrzyki, podsycając jej pasję.


Dla Forest obecnie najważniejszym i najtrudniejszym celem jest utrzymanie się. Muszą szybko odzyskać zwycięską formę i odbudować solidną defensywę, biorąc pod uwagę ograniczone zasoby. Muszą odnaleźć nie tylko zwycięstwo, ale także odporność i pewność siebie, które zrodziły się w erze Clougha. Podróż Forest w końcu znajdzie swój cel, ponieważ ten czerwony las nigdy tak naprawdę nie zwiędł.